niedziela, 9 listopada 2014

Roczny kocyk

Zrobiony.
Prace nad nim trwały ponad rok. Elementy robiłam w tak zwanym międzyczasie.
Zrobiony jest z resztek włóczek - w większości na szydełku.

I... zostało mi jeszcze kilka kilogramów reszteczek do zagospodarowania...










Oczywiście zapomniałam go zmierzyć i zważyć po skończeniu. Ale według tego materaca ma około 140 cm na  200 cm. 
I jest już masowo użytkowany.

Pozdrawiam gorąco!

wtorek, 28 października 2014

I skarpetki

Z fińskiej wełny:


 Z takimi wieszaczkami jak skarpety świąteczne. ;-) To po to, żeby łatwiej je zakładać i zdejmować. Hi, hi, hi!


I skarpety z wełny norweskiej:





Mały zapasik wełny jeszcze mam. Będą pewnie z nich kolejne skarpety....
Pozdrawiam.

niedziela, 26 października 2014

Daleka Norwegia

Latem była Norwegia...
Podróż w jedną stronę trwała dwa dni. Chcieliśmy przejechać Skandynawię samochodem.
Od Nynashamn, gdzie zjechaliśmy z promu aż do miejscowości Lavan (100 km na zachód od miasta Alta!) jechaliśmy i jechaliśmy. Warto było! Dla tych widoków warto się pomęczyć.





Najmniej przyjemny moment - ustawianie się na promie.














To już fiordy w okolicy Alty:





 Ten żółty to nasz domek!!!



Miasteczko na mikroskopijnej wyspie:


A w takich jaskiniach na pewno znajdują się skarby Wikingów!


 Pewnego ranka odwiedziły nas orki!




 I takie widoki mieliśmy z tarasu naszego domku...




Zdjęć z wycieczki mamy tysiące, Nie sposób się nimi pochwalić... Ale pokażę jeszcze tylko, co zrobiło na mnie ogromne wrażenie i chwyciło mnie za serce! 
W Finlandii i Norwegi, w najzwyklejszych marketach, w najmniejszych osadach można nabyć takie oto skarby!!!!


Widzicie w tle pudełeczka z jedzeniem????



Cały stojak z drutami i szydełkami Addi!!!!


A wełny w większości naturalne: owcze, bawełny i z renifera!!!!! Sztuczności prawie żadnych....
Jak w Raju!!!!




sobota, 4 października 2014

PLASY 2014

Wracając do porządków.... to przyznam się szczerze, że trudno jest się cofać i zapisywać chronologicznie wydarzenia....
Zatem podejmuję kolejny już raz wyzwanie!

Było PLASY 2014!!!!

Odbyło się, jak co roku, w pierwszym tygodniu wakacji.
Było nas dużo. Tym razem aż  trzy z Polski. Dużo przyjechało też uczestniczek z Niemiec. I jeszcze więcej Czeszek.
Jak zwykle było uroczo, zabawnie i bardzo milusio! Znowu dużo się nauczyłam. Dużo uczyłam. I jeszcze bardzo dużo zostało mi do nauczenia. Także na przyszły rok już zaczęłam zbierać fundusze. :-)

Poduszka z flick-flackiem:


Mój tegoroczny batik (i kawałek letniego koszyczka):



Tu plotę kolejny koszyczek:


 Blok z kółkami:

Wodniczek z Plasy wciąż ma się dobrze! 


Moje stanowisko pracy. Jak zwykle zagarnęłam tysiąc stolików, bo miejsca mi mało. I wszechobecny bałagan twórczy...


Przenośny sklepik Bellusa:


Mam jeszcze kilka innych prac, ale zdjęć nie mogę odnaleźć. Może kiedys podokładam....